Strona główna Historia Ulica Ozimska – wizytówka miasta.

Ulica Ozimska – wizytówka miasta.

267

Jest jedną z najdłuższych ulic Opola. Zaczyna się niemal w samym centrum miasta, przy placu Wolności, a kończy przechodząc w ul. Częstochowską w rejonie skrzyżowania z al. Witosa i ul. Tysiąclecia, a więc niemal przy wschodnich opłotkach miasta.

Dzisiejszy wygląd ulicy, zwłaszcza jej strony nieparzystej, dość różni się od tego, jaki pozostał w pamięci wielu opolan. Największe bowiem zmiany zaszły tutaj w latach siedemdziesiątych i późniejszych minionego  stulecia. Ulica Ozimska na początku XX w. widziana od strony dzisiejszej ul. Reymonta nie przypomina tej dzisiejszej. Nie znajdziemy już na ul. Ozimskiej czterech pierwszych budynków, które zostały wyburzone w latach siedemdziesiątych, a na zwolnionym po nich miejscu na początku lat 90., wraz z nastaniem w Polsce gospodarki rynkowej, powstało nieduże targowisko, któren nazwano „placem Balcerowicza”(od nazwiska ówczesnego ministra finansów RP). Potem jednak miasto sprzedało teren inwestorom, obiecującym postawić w tym miejscu centrum handlowo- biznesowe. Z zamierzenia tego, poza wydzierżawieniem miejsca dla kilku straganów i handlowych przyczep, nic nie wyszło. Plac przemienił się w parking. Wiosną 1996 r. jego nabywcą stał się opolski właściciel sieci sklepów branży przemysłowej, który zdecydował wybudować tutaj kolejną placówkę handlową (na wynajem). I z tego zamierzenia nie za wiele wyszło. Na szczęście w końcu znalazł się zamożny inwestor, spółka PZU, która wybudowała tu swoją siedzibę oddziału okręgowego.

 Trzeba jednak przypomnieć, że w przeszłości stał w tym miejscu okazały, wybudowany jeszcze w XIX wieku hotel „Monopol”. Zbudowano go w miejscu, gdzie na początku XIX w. znajdował się ogród lub sad, ale już na planie Opola z 1838 r. zaznaczony został budynek, niewykluczone że oberża, na bazie której powstał później właśnie hotel „Monopol”. Hotel zbudowano na początku drogi prowadzącej m.in. do… Huty „Mała Panew” w Ozimku, co tłumaczy pierwotną nazwę ul. Ozimskiej – Malapaner Strasse. To właśnie dla potrzeb huty droga została w 1820 r. wybrukowana, aby łatwiejszy był transport wyrobów hutniczych do portu na Odrze, gdzie odbywał się załadunek na barki. Przy tym „hutniczym trakcie” powstało zresztą wiele innych zajazdów i gospod. W 1894 r. budynek hotelu istniał już w kształcie, znanym jeszcze w latach po drugiej wojnie. Kto był jego pierwszym właścicielem- trudno powiedzieć, ale wiadomo, że restauracja hotelowa „Monopolu” należała do sieci restauracji Scheffczyka z Bytomia. Później właścicielem hotelu był R. Buchal (w piwnicach miał hurtownię win), a następnie Gertruda Buchal (żona, córka, siostra?). Przypomnieć też warto, że na tej samej ulicy pod numerem 7 do wojny oprócz „Monopolu” istniał jeszcze jeden hotel o nazwie „Germania”. Po wojnie, w 1945 r. właścicielem hotelu „Monopol” został przybyły ze Stanisławowa kupiec i cukiernik Julian Chmielewski. On też zmienił nazwę hotelu: z „Monopolu” na „Bristol”.

W budynku na skrzyżowaniu Ozimskiej z ul. Reymonta w latach 70. mieścił się sklep kosmetyczny, dalej zielarski oraz optyk. Do „Bristolu” wchodziło się wejściem od ul. Ozimskiej. Po prawej stronie była restauracja, po lewej bar samoobsługowy. Pokoje hotelowe znajdowały się na piętrze. Były to najczęściej wieloosobowe sale, bez umywalek (tylko nieliczne, dwuosobowe, miały je). Nic dziwnego że z czasem placówka zaczęła pełnić rolę hotelu robotniczego; mieszkali w nim najczęściej robotnicy, odbudowujący Opole. W 1952 r. właścicielem hotelu przestał być J. Chmielewski (na mocy ustawy o nacjonalizacji). Zarządzanie budynkiem przypadło Opolskim Zakładom Gastronomicznym, które restauracji i barowi nadały nową nazwę – „Zgoda”. Nazwa ta przetrwała zresztą do końca, tj. do początku lat 70., kiedy to – zgodnie z koncepcją urbanistów – ten oraz kilka innych budynków, przestały istnieć. Przypomnieć warto, że szczegółowy plan zagospodarowania śródmieścia Opola z 1973 r. przewidywał wyburzenie całej lewej strony ul.Ozimskiej aż do ul. Reymonta, aby na odcinku od pl. Wolności do ul. Katowickiej stworzyć ciąg handlowy i kulturalny, z ogromnym domem towarowym („Opolanin”), teatrem (im. J. Kochanowskiego), kinem („Kraków”). Ten pod koniec lat sześćdziesiątych pęd do wyburzeń zabytkowych budynków udało się jednak powstrzymać. Pod koniec lat osiemdziesiątych, po blisko 20 latach funkcjonowania, w ogóle odstąpiono od wspomnianego planu zabudowy śródmieścia. Dzięki temu zachował się fragment ostatniej zabudowy ulicy. Rozpoczęto remonty i restauracje zabytkowych kamienic. Jedną z ciekawszych kamienic tego ciągu jest nr 15. Przed wojną była tam restauracja, a w latach 60., na rogu, funkcjonował bar mleczny, później, do czasu kapitalnego remontu był tam sklep ogrodniczy. Budynek ten posiada niepowtarzalne elementy dekoracyjne. Są to wizerunki lwów umieszczone pod łukami arkadowymi, które znajdują się nad oknami. Owe wizerunki to rodzaje tympanonów z elementami heraldycznymi pośrodku. Młodsza część opolan może też nie wiedzieć, iż Teatr im. Jana Kochanowskiego oraz stojące w jego pobliżu boniny, wybudowano na miejscu targowiska miejskiego, funkcjonującego w latach 50.i 60. Znajdowały się tam nie tylko stragany i kioski, ale także niemałych rozmiarów zabudowana hala targowa z kramami ciągnącymi się w kilku rzędach. Niegdyś, przed wyburzeniami, ulica Kamienna „wpadała” w Ozimską. Zniknęła też uliczka, która łączyła ulicę Ozimską z ulicą Studzienną. Do wojny nazywała się Kalk Strasse (Wapienna; tę nazwę odziedziczyła inna ulica w okolicach starego wyrobiska po cementowni „Piast”). Po wojnie ową uliczkę nazwano ul. Piwną. Ale dziś, to, co zostało z tej ulicy, to jedynie… wjazd na parking przy biurowcu „Społem” przy ul. Ozimskiej 19 (a także Urząd Skarbowy). Z małych uliczek w tym fragmencie ul. Ozimskiej zachowała się tylko ulica Podgórna (dawniej Berg Strasse). Mało też kto już dzisiaj pamięta, że w latach 60. na rogu ul. Ozimskiej i Reymonta mieścił się sklep kosmetyczny (od ul. Reymonta sąsiadował ze sklepikiem z podrobami), a przed wojną – z artykułami tytoniowymi. Zaraz obok (idąc w stronę pl. Wolności) sprzedawano zioła, a na rogu z ul. Kamienną, funkcjonował optyk. Zaś jeszcze dalej, ale także na rogu Kamiennej, swoje wspaniałe ciastka i lody produkowała i sprzedawała znana wszystkim firma „Malik”. Tych budynków dzisiaj już nie ma. Na szczęście „nie doczekała” wyburzenia kamienica z nr 17, w którym jeszcze kilka lat temu mieścił się bar „Czarny Kot” (to właśnie wschodnia część tej kamienicy wychodzi na dawną ul. Piwną), a także kamienica sklepem „Kolekcjoner” (w l. 60. była tu Cepelia) oraz sklep jubilersko-zegarmistrzowski. Tu mała dygresja- właśnie w tym miejscu znajdowała się nieistniejąca już kawiarnia „Bajka”, niezwykle popularne w latach 60. i 70. miejsca spotkań opolskiej młodzieży. Jej druga, znacznie większa część znikła wraz z wyburzeniem oficyn.

Poruszając się w górę ulicy Ozimskiej należy stwierdzić, że jej krajobraz niezbyt zmienił się w stosunku do lat 60 i 70. Poszczególne budynki np. kompleks koszarowy przy skrzyżowaniu Ozimskiej i Plebiscytowej zmieniły właścicieli ( dzisiaj mieści się tam Sąd Rejonowy i Okręgowy oraz Politechnika). Idąc dalej za wiaduktem po lewej stronie zniknęła szutrowa alejka prowadząca do stadionu Gwardii i powstała ulica Horoszkiewicza z kompleksem biurowo – handlowym, a po prawej stronie zniknęły zabudowania Opolskiej Fabryki mebli i powstał sklep Tesco oraz duży parking. W ostatnim okresie wybudowano też salon meblowy Agata. Osiedle domków jednorodzinnych po lewej stronie istnieje w kształcie nie zmienionym od lat 60 minionego wieku. Współcześnie zmienia się krajobraz ulicy Ozimskiej w jej końcowym biegu. Buduje się tam bloki mieszkalne nie mówiąc o powstałych stacjach benzynowych i Mac Donaldzie.

Trzeba przyznać, że ulica Ozimska w perspektywie historycznej  zmieniła się, ale pozostały również w jej zabudowie elementy z minionego wieku, na które starzy opolanie spoglądają z sentymentem, a te które zniknęły często są przez nas wspominane.

 Opr. Janusz Spiegel

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o