Strona główna Społeczeństwo Wybory do Europarlamentu – czas decyzji i nadziei.

Wybory do Europarlamentu – czas decyzji i nadziei.

23

Już wkrótce wybory do Europarlamentu. Ilu posłów wyjedzie z Polski i jak ich będziemy wybierać?

Ordynacja wyborcza do Parlamentu Europejskiego jest bardzo skomplikowana. Nadchodzące wybory do PE nie są opisane w konstytucji.

Już za dwa tygodnie pójdziemy do urn wybierać tych, którzy będą reprezentować Polskę w Parlamencie Europejskim. To od naszych głosów zależeć będzie kto zasiądzie w Parlamencie Europejskim. To my zadecydujemy, czy wybrane będą osoby mądre, znające język angielski, czy karierowicze liczący na duże europejskie pieniądze. Ilu posłów będzie z Polski i z ilu okręgów wyborczych będą wyłaniani?

 Każdy kraj sam decyduje o tym, w jaki sposób zostaną wyłonieni jego przedstawiciele, którzy zasiądą w Parlamencie Europejskim. Muszą być tylko zachowane pewne zasady, jak równość płci i tajność głosowania.

Wybory do PE odbywają się na zasadzie reprezentacji proporcjonalnej. Głosować mogą obywatele krajów Unii w wieku powyżej 18 lat, ale i tu jest wyjątek – w Austrii do urn mogą iść już szesnastolatkowie. Mandaty są przydzielane na podstawie liczby ludności poszczególnych państw członkowskich. Przedstawiciele 27 państw ubiegają się łącznie o 652 mandaty.

Z Polski do Brukseli pojedzie 52 posłów i będą pełnić swój urząd przez 5 lat. Posłowie w PE są podzieleni według poglądów politycznych, a nie przynależności państwowej, w jednym klubie mogą znaleźć się przedstawiciele wielu narodów.

Wybory do PE są jedynymi w Polsce, które reguluje ustawa zwykła, a nie konstytucja. Przepisy ustawy zabraniają łączenia funkcji posła do PE i parlamentarzysty w Polsce. Wybór posła lub senatora na eurodeputowanego skutkuje automatyczną utratą mandatu w Sejmie lub Senacie.

Prawo zgłaszania kandydatów przysługuje wyborcom oraz partiom politycznym, które mają prawo zawierać koalicje wyborcze. Czynności wyborcze oraz kampania prowadzone są przez komitety wyborcze.

Każdy komitet musi przedstawić listę kandydatów startujących z danego okręgu. Kandydatów powinno  być na liście od pięciu do dziesięciu. Kandydować można wyłącznie w jednym okręgu i tylko z jednej listy. Żeby komitet mógł zarejestrować listę kandydatów musi wcześniej zebrać 10 tysięcy podpisów.

Po zakończeniu głosowania do pracy przystępuje Państwowa Komisja Wyborcza. W podziale mandatów uczestniczą listy okręgowe komitetów, które w skali kraju uzyskały przynajmniej 5 proc. ważnych głosów. Sposób rozdzielania mandatów jest identyczny jak w przypadku wyborów do Sejmu, czyli rozdziela się je metodą D’Hondta.

Metoda D’Hondta

System d’Hondta polega na dzieleniu liczby głosów oddanych na każdą listę przez kolejne liczby naturalne – pod uwagę brane są wyłącznie te komitety, które przekroczył pięcioprocentowy próg wyborczy. Największe uzyskane ilorazy szereguje się następnie do momentu, gdy wszystkie mandaty w danym okręgu wyborczym zostaną obsadzone.

Kolejnym krokiem jest podzielenie mandatów uzyskanych przez poszczególne komitety wyborcze pomiędzy jego listy okręgowe. Przy tym podziale stosuje się metodę Hare’ego-Niemeyera. Jeśli w jakimś okręgu była bardzo niska frekwencja może się zdarzyć, że z listy nie trafi do PE ani jeden kandydat.

Metoda Hare’a-Niemeyera

Liczba głosów oddanych na listę w danym okręgu mnożona jest przez liczbę wszystkich mandatów zdobytych przez komitet wyborczy. Dalej wynik ten dzielony jest przez liczbę wszystkich głosów oddanych na listy danego komitetu wyborczego. Mandaty otrzymują kandydaci w okręgu, którzy zdobyli najwięcej głosów.

Jak z tego opisu wynika dla przeciętnego wyborcy system wyłaniania europarlamentarzystów jest bardzo skomplikowany. Przeciętny wyborca powinien wiedzieć, że w ostatecznym rozrachunku liczą się glosy oddane na poszczególne komitety, ale również określonych kandydatów, z których do PE wejdzie ten co uzyskał najwięcej głosów. Nie jest prawda, że tzw. jedynki maja z klucza zapewnione miejsce w PE. Może się okazać, że osoba z dalszej części listy wyborczej uzyska duża liczbę głosów i to ona uzyska mandat.

Ordynacja wyborcza do Parlamentu Europejskiego dzieli Polskę na 13 okręgów. Są to:
okręg nr 1– województwo pomorskie; okręg nr 2 – województwo kujawsko-pomorskie, okręg nr 3 – województwo podlaskie i warmińsko-mazurskie; okręg nr 4 – Warszawa z 8 powiatami województwa mazowieckiego; okręg nr 5– 4 miasta na prawach powiatu i 29 powiatów województwa mazowieckiego; okręg nr 6 – województwo łódzkie; okręg nr 7– województwo wielkopolskie; okręg nr 8 – województwo lubelskie; okręg nr 9 – województwo podkarpackie, okręg nr 10 – województwo małopolskie i świętokrzyskie; okręg nr 11– województwo śląskie; okręg nr 12 – województwo dolnośląskie i opolskie; okręg nr 13 – województwo lubuskie i zachodniopomorskie.

Przekazem dnia jest informacja, że istotna jest frekwencja podczas wyborów. Te do Parlamentu Europejskiego nie cieszą się popularnością wśród Polaków. Warto jednak zdać sobie sprawę z faktu, ze w nadchodzących wyborach zadecydujemy o kształcie Europy. My zadecydujemy, czy do głosu dojdą eurosceptycy, nacjonaliści, czy osoby postępowa i światłe. Wszystko zależy od nas.

Janusz Spiegel

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o