Strona główna Społeczeństwo Walka o wpływy na osiedlu AK w Opolu zakończona !

Walka o wpływy na osiedlu AK w Opolu zakończona !

463

Walne Zgromadzenie Mieszkańców Spółdzielni osiedla im. AK dobiegło końca. Składało się ono z czterech części, gdyż na jednej nie było możliwości zgromadzenia w jednym miejscu wszystkich chętnych do udziału w walnym. W tym roku wybierano nowe władze do organów Spółdzielni: Rady Nadzorczej i Rad Osiedli. Minął bowiem okres trzech lat działalności tych organów i zgodnie ze statutem Spółdzielni należało dokonać wyboru. Osiedle AK należy do największych w Opolu. Mieszka na nim co dziesiąty mieszkaniec Opola. Osiedle zamieszkuje przeszło 10 tys. spółdzielców.

W tym roku walka wyborcza, walka o władzę w Spółdzielni, nabrała rumieńców , bo włączył się do niej szef klubu radnych PIS w radzie miasta Opola Michał Nowak, który mieszka na osiedlu.  Warto podkreślić, że Michał Nowak jest nie tylko radnym miejskim i ważną postacią w opolskich strukturach PIS, ale stoi również na czele Rady Dzielnicy. Wokół siebie skupił grono niezadowolonych osób, które przez założoną  stronę internetową prowadziły negatywną wobec aktualnego zarządu spółdzielni kampanię.  Osoby te nie ukrywały, że w przypadku swojego zwycięstwa doprowadzą do zmiany zarządu.

Spółdzielnia ma się pod względem organizacyjnym i finansowym bardzo dobrze. W spółdzielczej gazecie „ Nasze Osiedlowe Sprawy”, przed walnym zarząd  opublikował sprawozdanie, które sprawiało bardzo solidne wrażenie i odkłamywało informacje upubliczniane przez tzw. opozycjonistów skupionych wokół m.in. Michała Nowaka. Z przedstawionego sprawozdania wynikało , że Spółdzielnia wypracowała zysk, nie posiada żadnych zadłużeń i wbrew obiegowym opiniom opozycjonistów jest beneficjentem dużych funduszy europejskich. Spółdzielnia stoi mocno na nogach i nie boryka się z żadnymi problemami. Oczywiście istnieją sprawy do poprawy, zadania pilne do wykonania, ale tak jest w każdym żywym organizmie gospodarczym.

Na sali obrad każdego z czterech części walnego było bardzo gorąco i to w dosłownym znaczeniu.

Opozycjoniści skupieni wokół Michała Nowaka ( członka ustępującej Rady Nadzorczej) byli bardzo aktywni. Wszystkie osoby popierające zarząd były przez nie traktowane jak wrogowie. Na sali obrad wyraźny był, wytworzony przez opozycję, podział na my i oni.

Jedna z kandydatek wywodząca się z  grupy opozycyjnej została ostatnio skazana prawomocnym wyrokiem. Pomimo to kandydowała do Rady Nadzorczej ( dopuszcza do tego statut spółdzielni) . Podczas dopytywania tej kandydatki, okazało się, że jest nie tylko osobą karaną, ale lobowała w przeszłości nad  likwidacją spółdzielni i opowiadała się oficjalnie za zastąpieniem spółdzielni wspólnotami. W tym celu trafiła nawet do sejmu RP.

Inna osoba z grupy opozycjonistów, podczas głosowania dopuściła się fałszerstwa, głosując na dwa mandaty, co zostało wyłapane i szybko skorygowane. Ta osoba zasiadała w przeszłości w Radzie Nadzorczej  i niczym specjalnym nie wyróżniała się z wyjątkiem wielkiej chęci zasiadania w Radzie Nadzorczej. Jednym słowem stosowano każdą metodę, która mogłaby doprowadzić do zwycięstwa tzw. opozycjonistów.

Obserwując walne można było odnieść wrażenie, że przeciwnicy zarządu spółdzielni zainteresowani są jedynie  obaleniem tegoż zarządu , a nie interesują ich żadne pozytywne fakty z pracy Spółdzielni. Jeżeli fakty były sprzeczne i niezgodne z ich widzeniem i pojmowaniem rzeczywistości spółdzielczej, tym gorzej było da tych faktów. Niestety taka postawa znalazła poparcie wśród grupy zwolenników opozycjonistów.  Byli oni namawiani, aby pomimo dobrych wyników Spółdzielni nie udzielić absolutorium zarządowi, nawoływano do odrzucania wszelkich uchwał zgłaszanych przez zarząd, namawiano do  torpedowania wszystkich konstruktywnych propozycji, kontestowania władz statutowych spółdzielni. Wśród wielu mieszkańców taka nachalna agitacja budziła zdziwienie. Nawet osoby, które na początku popierały opozycjonistów, przecierały oczy ze zdumieniem widząc co się dzieje i nie zgadzając się z taką postawą.  

Obserwator zewnętrzny mógł odnieść wrażenie, że podczas zebrań zapanowała pełna aberracja. Nie można bowiem zaprzeczać oczywistym faktom i krytykować kierownictwo Spółdzielni Mieszkaniowej im. AK za to , że Spółdzielnia w skali kraju oceniana jest jako jedna z najlepszych. Od lat znajduje to odzwierciedlenie w różnorakich rankingach i zewnętrznych audytach. Nie można zaprzeczać oczywistym faktom i tworzyć nierealnej rzeczywistości.

Obserwując tą walkę miałem nieodparte wrażenie, że nie chodzi o dobro mieszkańców osiedla, ale przejęcie władzy na osiedlu AK  przez PIS.

Jeżeli człowiek zasiadający w Radzie Nadzorczej przez trzy lata ( Michał Nowak) publicznie twierdzi, że Rada Nadzorcza pracowała źle, co jest sprzeczne z faktami, to wniosek nasuwa się jeden. Odsuniemy was od władzy, i sami ją przejmiemy. Próba wykorzystania w tym celu mieszkańców osiedla musi budzić zdecydowany sprzeciw. Takie metody może są skuteczne w polityce makroregionalnej, ale w skali mikro, gdzie wszyscy się znają i potrafią ocenić realnie działania władzy, na pewno się nie sprawdzą. Dowiedli tego poprzez głosowanie mieszkańcy osiedla AK.

Okazało się że mieszkańcy osiedla zachowali się roztropnie i mądrze. Podczas tajnego głosowania do organów statutowych odrzucili kandydatury populistów. Do organów statutowych spółdzielni wybrano osoby kompetentne z merytorycznym programem. Tzw. opozycja na czele z Michałem Nowakiem została odrzucona przez spółdzielców. Mieszkańcy odrzucili wizję aberracyjnej rzeczywistości kreowanej przez tą grupę, odrzucili chęć przejęcia władzy  w spółdzielni przez PIS.

Za trzy lata kolejne starcie. Zapowiedzieli to na swojej stronie internetowej opozycjoniści. Nie zrozumieli  przekazu  mieszkańców osiedla.  Nie ma podziału na my i wy. Wszyscy jesteśmy mieszkańcami jednego osiedla.

Trudno tym ludziom zrozumieć, że nikt nie wygrał i nikt nie przegrał, bo osiedle jest dla wszystkich, a mieszkańcy tego osiedla stanowią jedną grupę. Każdemu spółdzielcy leży na sercu dobro osiedla na, którym mieszka. Nie ważne są poglądy polityczne, przynależność partyjna, wiara, czy orientacja. Ważne by na osiedlu mieszkało się wszystkim dobrze i wygodnie. Poprawa i zmiany tak, ale rewolucji mówimy nie, zdawali się powiedzieć spółdzielcy poprzez swoje głosowanie.

                                                                                  Janusz Spiegel

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Karolina Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Karolina
Gość
Karolina

No tak w Nowej Radzie Nadzorczej zamiast Kontroli Najważniejsze jest aby było “miło i sympatycznie” – to rzeczywiście kompetentne te osoby