Strona główna Społeczeństwo Uwaga na rowery !

Uwaga na rowery !

264

Rower stał się w ostatnim czasie popularnym środkiem lokomocji. Starzy, młodzi, bez względu na porę roku jeżdżą na rowerach.  Jeszcze całkiem niedawno, bo zaledwie kilkanaście lat temu , rower był synonimem obciachu. Dzisiaj jest inaczej. Rowery, hulajnogi, rolki  stały się modne.

W ślad za modą poszły inwestycje. Władze miast, w tym i Opola zrozumiały, że z rowerzystami nie ma co wojować, tylko należy wyjść naprzeciw ich oczekiwaniom. Zaczęto inwestować w ścieżki rowerowe. W Opolu w krótkim czasie  takich ścieżek powstało całkiem sporo. Dzięki nim można poruszać się w mieście na rowerze całkiem bezpiecznie. Tam, gdzie nie ma ścieżek rowerzyści korzystają z chodników i…w tym momencie zaczynają się problemy.

Chodnik służy pieszym, a nie rowerzystom. Przepisy wyraźnie mówią kiedy rowerzysta może korzystać z chodnika. Zawsze  na chodniku rowerzysta musi zachować szczególną uwagę i ustąpić pierwszeństwa pieszym. Tak mówi teoria. Niestety praktyka  odbiega od teorii. Pierwszy przykład z brzegu. Ulica Ozimska tuż przed skrzyżowaniem z Reymonta. Chodnik w tym miejscu jest wąski, przechodniów dużo. Pomiędzy nimi na pełnym gazie śmigają rowerzyści. Wystarczy ułamek nieuwagi i może dojść do nieszczęścia. Podobna sytuacja panuje na ulicy Spychalskiego. Widok poruszających się zygzakiem wśród przechodniów rowerzystów i rolkarzy nikogo już w tej części miasta nie dziwi.  Jeżdżą oni z wielką brawurą i szybkością nie zwracając uwagi na pieszych. W tym miejscu niejednokrotnie dochodziło już do różnych kolizji, jak na razie kończyły się one w miarę dobrze. Takich zagrożonych przez niesfornych rowerzystów miejsc w Opolu można spotkać całkiem sporo. Czy musi dojść do  nieszczęścia, aby rowerzyści zrozumieli, że na chodniku , to nie oni tylko piesi maja pierwszeństwo?

W Opolu, ale nie tylko, panuje terror rowerowy. Coraz więcej słychać głosów , aby położyć temu tamę. Koniecznym wydaje się zdecydowane działanie Policji i Straży Miejskiej, które zachowują się bierne. Zbyt rzadko widać interweniujących funkcjonariuszy wobec naruszających przepisy ruchu drogowego rowerzystów. I nie chodzi w tym przypadku o stosowanie radykalnych represji, ale reagowanie na ewidentne chuligaństwo rowerzystów na chodnikach. Mandaty to nie wszystko.

Jednym ze skutecznych  rozwiązań, o czym wcześniej wspomniałem,  są ścieżki rowerowe. Trzeba przyznać, że prezydent Wiśniewski rozumie problem i w ostatnim okresie tych ścieżek przybywa. Praktycznie można bezpiecznie przejechać  rowerem z jednej  części miasta na drugą korzystając z nich. Dobrym pomysłem jest  też wyodrębnianie w obrębie pasa ulicznego miejsca na ścieżki rowerowe. To wszystko dzieje się, ale postęp w tym zakresie nadal jest niezadawalający. 

Te wszystkie działania nie zastąpią  zdrowego rozsądku  rowerzystów. Spotkanie  rowerzysty z samochodem zawsze kończy się źle dla rowerzysty,  spotkanie z pieszym  zawsze kończy się źle dla pieszego. Prawa fizyki w tym zakresie są nieubłagane. Powinni o tej zasadzie pamiętać szalejący na chodnikach rowerzyści, którzy swoim zachowaniem terroryzują pieszych.

Jeżeli nic się nie zmieni, popularność jazdy rowerem, rolkami, hulajnogą będzie się zwiększała, to w pewnym momencie może się okazać, że przy braku wystarczającej ilości ścieżek rowerowych na chodnikach zabraknie  miejsca dla pieszych.

A wystarczy trochę roztropności, wyobraźni i wzajemnego zrozumienia, aby nie dochodziło do sytuacji drażliwych i niebezpiecznych.                                                                                                                       Janusz Spiegel

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o