Strona główna Społeczeństwo Doktryna Szoku

Doktryna Szoku

182

Współczesny czas sprzyja władzom do działań niestandardowych. Obecnie ludzie są wystraszeni i pełni obaw o swoje zdrowie i życie. Nie zwracają praktycznie uwagi na  nic innego, jak walka z wirusem pustoszącym globalnie społeczność.

To sytuacja niebezpieczna i sprzyjająca wszelkim zapędom autorytarnym i łamaniu praw człowieka. Naomi Klein napisała książkę „Doktryna Szoku”, w której analizuje  sytuacje niestandardowe, klęski żywiołowe, epidemie, które są wykorzystywane przez rządzących w różnych krajach naszego globu. Klasycznym przykładem może być obecna epidemia. To kliniczny przykład, wręcz książkowy, jak można wykorzystać sytuację do realizacji własnych ambicji i celów politycznych. Skupmy się na naszym kraju.

W krótkim czasie kraj został sparaliżowany przez koronowirusa. Nie potrzebna była wojna, agresja sąsiedniego kraju, załamanie gospodarcze, wystarczył mikroskopijny wirus, aby wskazać nam miejsce w szeregu i ukazać jak słaba jest władza i nasze państwo.

Przestano mówić o budżecie, przestrzeganiu prawa, rozwoju gospodarczym, zmitologizowanym dobrobycie społeczeństwa i kraju.  Tematem codziennych rozmów stało się  zagrożenie koronawirusem i jego wpływie na mieszkańców Polski. Większość z nas nie zwraca specjalnie uwagi, jak systematycznie, ale konsekwentnie ograniczane są nasze prawa w imię walki z koronowirusem. Rząd twierdzi, że ogranicza nasze prawa, bo taka jest konieczność.

Powszechnie znana prawda jest taka, że władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie. Każda władza musi być cały czas kontrolowana i poddana narzędziom demokracji i kontroli, gdyż w przeciwnym razie zaczyna występować przeciwko tym, którym ma służyć. Wydaje się, że obecnie w naszym kraju tego właśnie doświadczamy.

Uchwalona w bólach  zmiana regulaminu sejmu przewiduje m.in. zdalne głosowanie posłów i możliwość zmiany  konstytucji, zmiany które mogą być w ten zdalny sposób dokonywane. Nie oznaczono granic czasowych tak znowelizowanego regulaminu sejmowego. Nie trudno sobie wyobrazić, jak taka sytuacja może być wykorzystana i do jakiego działania kusi rządzących, którzy nie mając większości w sejmie do zmian w konstytucji, mogą wykorzystać regulamin sejmu, aby tą zmianę ( w  wygodny dla siebie sposób ) przeprowadzić.

Pomimo wielu ograniczeń rząd na wszelkie sposoby broni się przed wprowadzeniem stanu klęski żywiołowej lub stanu wyjątkowego. Co zatem musi się stać , aby takie stany można było wprowadzić ? Patrząc naokoło, uwięzieni w ścianach własnych mieszkań, często zwalniani z pracy, bankrutujące firmy, zamknięte szkoły, uczelnie, co musi się jeszcze stać , aby rząd ogłosił stan klęski żywiołowej ?

Rząd tego nie czyni , bo ogłoszenie tych stanów rodzi określone konsekwencje. Rząd musiałby podzielić się władzą z samorządowcami. Ponadto dla rządu taki stan rodzi określone konsekwencje, w tym konsekwencja finansowe. Tego rządzący w naszym tekturowym i ubogim państwie pragną uniknąć. Król jest nagi oni o tym wiedzą, ale ta prawda nie dotarła jeszcze do wielu Polaków.

Poza tym powstała by podstawa prawna do odroczenia wyborów prezydenckich. Aktualnie rządzący mówią, że tak naprawdę nie ma powodu, aby wybory się nie odbyły. Przeciętny Polak słyszy zatem dwa całkowicie sprzeczne komunikaty. Z jednej strony doświadczamy obostrzeń w codziennym poruszaniu się, apeluje się abyśmy nie wychodzili z domu, ograniczane są nasze prawa obywatelskie, z drugiej strony rządzący mówią idźcie na wybory.

Parcie za wszelką  cenę ( pomimo panującej pandemii) do przeprowadzenia wyborów jest zbrodnią na narodzie,  bo gdyby doszło do realizacji tego scenariusza z całą pewnością wiele osób zostanie zarażonych i wiele osób umrze. Że nie jestem gołosłowny przykładem może być przeprowadzenie lokalnych wyborów we Francji, których skutkiem jest duża liczba osób zarażonych , z których część już zmarła. Dlaczego zatem nie wyciągamy wniosków z lekcji jaką inni już odrobili. Czyżby za wszelka cenę dążono do reelekcji prezydenta Dudy, nawet kosztem zdrowia i życia Polaków?

Doktryna szoku ma to do siebie że zszokowanemu społeczeństwu można  wmówić wszystko i wprowadzić wygodne dla władzy prawodawstwo niekonieczne korzystne dla tegoż społeczeństwa i zgodne z regułami praw ludzkich i demokracji.

Inną sprawą jest teza jaką postawił podczas ostatniego  wywiadu dla TVN24 prof. Król. Pytanie brzmiało, jak długo społeczeństwo wytrzyma zaistniałe obostrzenia i co się stanie gdy granice wytrzymałości ludzkiej pękną?  

Gdy ludzie przestaną wytrzymywać, gdy nie wytrzymają pełnej izolacji, to wbrew zakazom wyjdą na ulicę. Dojdzie do sytuacji niekontrolowanych, zamieszek, włamań do sklepów,  napadów.  Aby opanować sytuację władza użyje na powszechną skalę wojsko i policję.

Takie przykłady znamy już z przeszłości i sytuacji, jakie zaistniały w innych krajach. Prawa obywatelskie zostaną całkowicie ograniczone. Działalność opozycji zostanie zamrożona. Pełną władzę w kraju obejmą obecnie rządzący ( czyt. Jarosław Kaczyński) i to wszystko pod hasłami ratowania nas przed koronowirusem. Pamiętajmy też , że każda raz zdobyta władza autorytarna dobrowolnie jej nie oddaje i wymaga w jej obaleniu społecznej krwi. To bardzo czarny scenariusz, ale jakże możliwy i realny.  Wprowadzanie chaosu organizacyjno – prawnego przez rząd skłania  do twierdzenia, że moja teoria jest bliska prawdzie i realizacji. Najbliższa przyszłość pokaże , czy miałem rację.

W obecnej sytuacji można natomiast już teraz uznać, że wbrew oficjalnej propagandzie mamy państwo z tektury, biedne i ledwo radzące sobie w kryzysie. Mamy państwo w chaosie nie tylko prawnym, ale również organizacyjnym. Byliśmy przez lata okłamywani  przez rządzącym o pełnym skarbcu, tonach złota w NBP, zreorganizowanej służbie zdrowia, itd. Naprawdę bardzo niewiele trzeba było , aby prawda wyszła na wierzch.

Optymistyczna informacja brzmi, że każda władza przemija i każda niekorzystna sytuacja życiowa też. Po opanowaniu pandemii może być tylko lepiej. Obyśmy wyciągnęli z tej lekcji, okupionej wielkimi kosztami, właściwe wnioski.                                                                             

Janusz Spiegel

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o