Strona główna Społeczeństwo PRL Bis! Jarosław Kaczyński i spółka rządzą Polską!

PRL Bis! Jarosław Kaczyński i spółka rządzą Polską!

2433

Wielu z nas pamięta  okres, gdy w Polsce jedynie słuszną siłą rządzącą była PZPR na , której czele stał pierwszy sekretarz. Była to osoba stojąca praktycznie poza prawem. Dobrze pamiętamy takie postacie jak, Gomułka, Gierek, Kania. W tamtym czasie wszystkie informacje związane z życiem prywatnym sekretarza podlegały ścisłej cenzurze.  Każdy z  sekretarzy otoczony był wianuszkiem usłużnych działaczy partyjnych, którzy poddawali się bez żadnego protestu jego woli, byli gorliwymi wykonawcami tego co nakazał i wymyślił.  

Podobny schemat władzy obowiązywał we wszystkich państwach naszego bloku politycznego, które były ściśle związane pod względem gospodarczym i politycznym z ZSRR. O zależnościach, podległości , aby nie powiedzieć niewoli, napisano tomy książek. W owym czasie  świat dzielił się na świat zachodni demokratyczny i świat wschodni komunistyczny. Podstawową dzielącą te dwa światy był stosunek władzy do społeczeństwa. Władza na zachodzie była i jest poddana demokratycznej ocenie społeczeństwa poprzez  uczciwe, powszechne, tajne , wolne, wybory. W PRL-u wybory były tylko z pozoru powszechne, tajne i uczciwe oraz wolne. Władza miała decydujący wpływ, kto zostanie „niemym” posłem, kto obejmie wysokie stanowiska państwowe. Scenariusz zdarzeń pisał pierwszy sekretarz i otaczający go akolici. Wszystko było fikcją. Władza udawała, że słucha obywateli, oni udawali, że słuchają władzy, a jak się to  skończyło, doskonale wiemy.

Sytuacja uległa zmianie po 1989 roku. Powstanie Solidarności , obalenie muru berlińskiego, rozpad ZSRR dawały nadzieję na rządy staną się faktycznie demokratyczne. Ta nadzieja była powszechna również wśród Polaków.

Pierwsze wolne wybory w Polsce wydawały się urzeczywistniać tą polityczną wizję. Zapanował  pluralizm, chciałoby się powiedzieć aż do przesady. W polityce pojawiło się wiele partii i partyjek. Osoby z opozycji PRL-owskiej objęły znaczące stanowiska. Wydawało się, że wkraczamy w normalność, a przeszłość przechodzi do lamusa.

 Minęło 30 lat.  Historia zakręciła koło. Do władzy doszedł PIS, któremu od samego początku przewodził Jarosław Kaczyński.  Potrafił on  zebrać po prawej stronie odpryski prawicowe typu Solidarnej Polski, czy Porozumienia Jarosława Gowina. To wystarczyło do stworzenia nieznacznej większości w sejmie, która pozwala na forsowanie praktyczne każdej ustawy. PIS wygrał również wybory do Senatu. Na domiar wszystkiego jego kandydat Andrzej Duda został prezydentem Polski.

Jednym słowem PIS przejął całą władzę w państwie. Warto w tym miejscu przypomnieć, że statut PIS mówi, iż  władzę w tej partii sprawuje praktycznie samodzielnie prezes i jest  praktycznie nieodwołalny. Jarosław Kaczyński otrzymał władzę większą niż byli sekretarze PZPR. Nie sprawując żadnych wysokich urzędów, tymczasem sam rządzi Polską. To nic, że mamy premiera, rząd, prezydenta. Każda rozsądnie myśląca osoba doskonale wie, że wszystkie najważniejsze decyzje zapadają na Nowogrodzkiej, gdzie urzęduje Jarosław Kaczyński.

Władza deprawuje, a władza w jednych rękach deprawuje całkowicie. To co nas miało czekać w przyszłości ,doświadczyliśmy na początku rządów PIS. Prezydent Duda uniewinniła w majestacie prawa niewinnego człowieka ( niewinnego pod względem prawnym) , człowieka z wyrokiem  nieprawomocnym. Był nim Mariusz Kamiński obecny minister MSWiA. Taka sytuacja zdarzyła się po raz pierwszy na świecie. Nigdzie bowiem nie odnotowano przypadku, aby prezydent uniewinnił niewinnego człowieka. To był początek. Potem nadszedł czas na systematyczne łamanie konstytucji, zmiany w sektorze sprawiedliwości, gospodarki i wszędzie, gdzie tylko to było możliwe. Systematycznie wymieniano , praktycznie w każdej instytucji kadry. Następcom stawiano jeden warunek. Musieli być bezwzględnie posłuszni PIS-owi ( czytaj. Jarosławowi Kaczyńskiemu). Klinicznym przykładem takiej  działalności był niejaki Misiewicz, człowiek ze średnim ( w tamtym czasie ) wykształceniem, pomocnik aptekarza, który na polecenia swojego szefa Antoniego Macierewicza, zwalniał zasłużonych generałów Wojska Polskiego i czynił to najczęściej w nocy. Był prawą ręką ministra obrony narodowej i stawiał na baczność wszystkie szarże, chociaż sam wojsko znał jedynie z oglądanych filmów. Uczynił wiele zła i stał się symbolem patologii kadrowej w PIS-ie.

Antoni Macierewicz, to kolejny przykład patologii PIS. Stoi na czele komisji smoleńskiej, która  pomimo upływu czterech lat nie przedstawiła  żadnych racjonalnych dowodów na tezę, że samolot z polską delegacją do Smoleńska, rozleciał się w powietrzu w wyniku eksplozji bomby. Komisja kosztowała nas wile milionów, a wyników jej pracy nie widać. Jednak Antoni Macierewicz, wbrew logice powtarza, że na pokładzie samolotu był wybuch. Nie przedstawił jednak żadnych racjonalnych dowodów na poparcie swojej teorii. Przez minione dziesięć lat na tej teorii buduje swoją pozycję polityczną, dzieląc społeczeństwo na zwolenników  i przeciwników wybuchu.

Kaczyński lubi otaczać się miernotami intelektualnymi , jak np. Marek Suski profesjonalista od peruk. Człowiek , który zdobył rozgłos dzięki swoim kontrowersyjnym ( aby nie powiedzieć głupim ) wypowiedziom. Oczywiście piastuje ważną funkcję w rządzie i jest posłem. Takie osoby , jak Suski, Macierewicz, Jackowski, Szydło, Kempa itd.  tylko dzięki wierności wobec Jarosława Kaczyńskiego mogą funkcjonować w polityce. Gdyby nie jego  poparcie,  szybko znikliby ze sceny politycznej.

Trzeba przyznać, że PIS podczas swoich rządów rozbudował mocno pomoc socjalną. Na prawo i lewo działacze PIS rozdawali pieniądze, głosząc hasła, że wystarczy tylko nie kraść i ludziom będzie się lepiej wiodło. Koronnym argumentem była walka z mafią Vat-owską, odzysk wielomiliardowych sum, co okazało się tylko w części prawdą. Te wszystkie działania socjalne służyły jednemu celowi.

 Kupowano głosy wyborcze. Zasadne jest pytanie skąd PIS czerpał pieniądze, skoro twierdził, że po rządach PO zastał gospodarkę w rozsypce, a skarbiec państwowy pusty. To pytanie retoryczne. PIS czerpał z zasobów, jakie pozostawiła im PO. Ekonomiści przestrzegali polityków PIS, że czas koniunktury skończy się i będzie brakowało tak łatwo wydawanych, żeby nie powiedzieć rozdawanych, pieniędzy.

Ten czas przyszedł niespodziewanie szybko. Epidemia CORONA wirusa uwidoczniła niezwykłą słabość państwa polskiego. Już na samym początku  epidemii zaczęło  brakować praktycznie wszystkiego. Rząd zawiódł, ale nie zawiedli Polacy i instytucje poza rządowe. Tylko dzięki wielkiemu zaangażowaniu szeregowych Polaków oraz zdyscyplinowaniu narodu można było opanować pierwszy atak wirusa. Każdego kolejnego dnia władza zaczęła wprowadzać kolejne obostrzenia. Doszło do tego, że nie możemy bez ważnej potrzeby wychodzić z mieszkania. Zabroniono wejść na teren lasów, parków, cmentarzy itd. Te przepisy obowiązują wszystkich. Są konieczne, ale nie do końca mają podstawę prawną ( to jednak temat na inny artykuł). Czas pokazał, że restrykcyjne przepisy nie dotyczą wszystkich. Są równi i równiejsi wobec prawa.

W Polsce jest jeden człowiek, szeregowy poseł , nie sprawujący żadnych ważnych funkcji państwowych prezes rządzącej partii Jarosław Kaczyński. Od dawna tajemnicą poliszynela był fakt, że nie premier, nie prezydent, nie marszałek sejmu są najważniejszymi osobami w Polsce, ale prezes Kaczyński. To on podejmuje najważniejsze decyzje, snuje plany, dzieli stanowiska. Bez wiedzy Kaczyńskiego nic istotnego w Polsce  nie może się zdarzyć. Stoi poza prawem. Gdy wybuchła afera  Srebrnej ( wieże) , prokuratura wiła się jak piskorz, aby nie wszcząć śledztwa i nie przesłuchać Kaczyńskiego. To on dzieli Polaków na lepszy i  gorszy sort, to on podczas obrad sejmu bez żadnej konsekwencji,  poza trybem, zabiera głos i obraża innych posłów i obywateli. To Kaczyński jest mistrzem dzielenia Polaków i zarządzania krajem w chaosie, który sam stwarza.

Szczytem arogancji i pokazaniem, gdzie ma wszystkich Polaków i wszystkie obowiązujące przepisy, było  zachowanie Kaczyńskiego podczas obchodów 10 rocznicy tragedii smoleńskiej. Na placu Piłsudskiego, wbrew obowiązującemu zakazowi, Jarosław Kaczyński zgromadził przy sobie kilkudziesięciu swoich zwolenników, oczywiście bez żadnych maseczek, rękawiczek, jakiegokolwiek zabezpieczenia przed wirusem. Następnie,  pomimo obowiązującego zakazu, wjechał ze swoją  ochroną samochodami na teren cmentarza na Powązkach. Złożył kwiaty na grobie mamy, taty i brata.

Ciekawe, jak się w tym momencie czuli się  Polacy, obserwujący to zdarzenie, którym zabroniono odwiedziny swoich bliskich na cmentarzach, których dotyczą , podobnie jak Kaczyńskiego, różne obostrzenia, którzy płacą wysokie mandaty za łamanie przepisów podczas kwarantanny.  

No cóż trzeba być człowiekiem poza prawem, autokratą , jak Jarosław Kaczyński, aby móc robić wszystko co człowiekowi przyjdzie na myśl, aby bezkarnie łamać prawo. W końcu Jarosław Kaczyński, jak sam o sobie kiedyś powiedział, jest ludzkim panem.

W moim przekonaniu historia wróciła do punktu zero.  Znowu mamy pierwszego sekretarza partii Jarosława Kaczyńskiego, który czyni co chce,  nie ponosi za swoją działowość żadnej  odpowiedzialności.

Warto jednak, aby Kaczyński pamiętał, jak zakończyli karierę wszyscy jego poprzednicy, pierwsi sekretarze różnych partii na świecie. Warto pamiętać że każda władza się kończy, a potem przyjdzie czas rozliczeń. Przyjdzie zatem ( z całą pewnością ) , czas rozliczeń Jarosława Kaczyńskiego i jego akolitów, którym tylko wydaje się, że stoją poza prawem.

                                                                               Janusz Spiegel

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Miro Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Miro
Gość
Miro

Komunisci bylo przewidywalni a dzisiaj PIS ze swoon prezesem przebija komune