Strona główna Społeczeństwo Gdy brakuje rozumu rodzą się demony. Hejt na pracowników służby zdrowia!

Gdy brakuje rozumu rodzą się demony. Hejt na pracowników służby zdrowia!

222

Gdy brakuje rozumu, ogarnia nas  strach, rodzą się  złe demony. Natura człowieka składa się z dwóch obliczy: dobra i zła. Pierwiastek zła jest w nas mocno zakotwiczony. Jednym słowem,   ludzie   lubią czynić  zło. W historii niejednokrotnie byliśmy tego świadkami. Współcześnie jednym z przykładów szerzenia się zła jest hejt na pracowników służby zdrowia.

Do napisania  tego tekstu sprowokowała mnie informacja o uszkodzeniu pojazdów pracowników służby zdrowia, które były zaparkowane w miejscu ich zamieszkania. Informacja ukazała się w lokalnej gazecie „NTO” w Opolu.

Czytamy:  (…)Kilka dni temu sześć pojazdów zaparkowanych na podwórku przy ul. Dzierżona w Opolu zostało pomazanych farbą w sprayu. Stało się to w okolicy budynku, który niegdyś należał do szpitala, a w którym sporą część mieszkańców nadal stanowią osoby pracujące w służbie zdrowia (…).

Kilka wersów dalej: (…)Przemysław Kędzior z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu potwierdza, że w poniedziałek 4 maja zgłoszono uszkodzenie trzech samochodów przy ul. Dzierżona.

– Wiemy, że doszło do uszkodzenia sześciu pojazdów, jednakże zgłosiło się tylko trzech właścicieli. Jest to bowiem przestępstwo ścigane na wniosek osoby pokrzywdzonej – mówi.

Przemysław Kędzior informuje, że obecnie trwają czynności mające na celu ustalenie sprawcy bądź sprawców (…).

Pan  Kędziora myli się w ocenie sytuacji. Rzeczywiście przestępstwo zniszczenia mienia ścigane jest z oskarżenia prywatnego, ale w kodeksie karnym napisano też, że w szczególnych wypadkach, za którymi przemawia ważny interes publiczny , organa ścigania wszczynają śledztwo z urzędu.  Takie zdarzenie zaszło niewątpliwie w tej sytuacji. Rozumiem, że dla policji zdewastowanie kilku pojazdów lekarzy, pielęgniarek, nie stanowi problemu. Do tego nagannego zdarzenia musimy odnieść się w kontekście aktualnie panującej sytuacji  w państwie oraz narastającego hejtu, jaki wylewa się na pracowników służby zdrowia.

Nie tylko w Opolu, ale w całym kraju, wśród wielu ludzi obudziły się złe demony. Dało o sobie znać  złe oblicze człowieka. Ci, którzy na początku pandemii byli wynoszeni pod niebiosa ( czyt. pracownicy służby zdrowia) teraz są  piętnowani i to tylko dlatego , że niosą pomoc i ratują życie innym ludziom, często z narażeniem swojego zdrowia i życia.

Publikowane w internecie  odezwy, anonimy, paszkwile kierowane  do pracowników służby zdrowia nawołują,  nawołują do  linczu moralneg, wykluczenia tych ludzi z naszego grona , z życia społecznego. Pracownicy służby zdrowia za ratowanie życia innych, poświęcenie, narażanie swojego życia i zdrowia w walce z pandemią,  są piętnowani i obrażani. Hejt rozlał się szerokim strumieniem po całej Polsce.

Anna W.  jest pielęgniarką z  15 letnim stażem. Pracuje w szpitalu tzw, jednoimiennym. Mieszka w jednej z podopolskich wiosek. Niestety i mnie dosięgła fala hejtu i wykluczenia – mówi. Zaczęło się od tego, że gdy robiłam zakupy w sklepie u siebie na wsi, ludzie zaczęli się ode mnie odsuwać. Słyszałam też niezbyt przychylne komentarze o sobie i mojej pracy. Właściciel sklepu, którego znam od wielu lat, poprosił mnie , abym gdzie indziej robiła zakupy, bo psuję mu interes. Opuściłam sklep. Poczułam się wykluczona, sponiewierana, tylko z tego powodu, że pomagam innym i jestem pielęgniarką.

Podobna sytuacja spotkała lekarza Andrzeja D. Chciałem oddać swój samochód do naprawy. Niestety mechanik ( u którego naprawiałem już swój samochód) odmówił mi wykonania usługi. Stwierdził, że boi się zarażenia i prosi, abym gdzie indziej oddał swoje auto do naprawy. Twierdził, że inni klienci prosili żeby się mnie pozbył. Twierdzili, że mogę ich zarazić wirusem z racji mojej pracy.

Krystyna Z. pracuje w szpitali jednoimiennym, mieszka na dużym osiedlu w Opolu. Mój samochód został już kilka razy oblany farba, a opony  przebite. Za wycieraczką znalazłam kartkę z informacją, że mam wynieść się z osiedla, bo w przeciwnym razie może mnie spotkać coś gorszego – opowiada pani Krystyna. Nie zgłaszałam tego faktu na Policję, bo wiem, że oni i tak nic nie zrobią, a z całą pewnością nie znajdą sprawców. Poza tym szkoda mi czasu, aby włóczyć się po komendach.

Tego rodzaju przepadki można mnożyć. Jeśli do tego dodać ludzką ignorancję wobec opinii fachowców od pandemii, wirusologów, zaprzeczania oczywistym faktom, to obraz ludzkiej głupoty i ignorancji się dopełnia, a zło zaczyna dominować nad dobrem.

Zamiast wdzięczności i uznania dla ciężkiej pracy pracowników służby zdrowia: lekarzy, pielęgniarek, diagnostów, salowych itd. spotyka ich coraz większa fala hejtu. Ze strony władz nie zauważyłem żadnej zdecydowanej reakcji. Może zatem warto z urzędu wszcząć kilka śledztw i ukarać osoby stosujące hejt wobec pracowników służby zdrowia. Może warto uzmysłowić sobie, że hejterzy mogą całkiem niedługo prosić ofiary hejtu, pracowników służby zdrowia, o pomoc.

Inną sprawę stanowi obecnie wiara w wiedzę autorytetów medycznych. Przecież na medycynie zna się każdy, tylko nie lekarze.

Gdy czytam wynurzenia znanej celebrytki – piosenkarki, która ma ukończoną zaledwie szkołę podstawową, która publicznie i autorytarnie twierdzi, że nie ma żadnej pandemii, że noszenie maseczek jest wbrew zdrowemu rozsądkowi, że szczepionki zabijają ludzi, to w mojej kieszeni otwiera się przysłowiowy nóż.  Niestety wielu z nas słowa niedouczonych celebrytów bierze za prawdę objawioną i nie liczą się w tym przypadku opinie profesjonalistów. Wiem , że żyjemy w czasach upadku autorytetów. Jednak te autorytety są i warto ich opinii  słuchać.

Nie na darmo mówi się, że gdy Pan Bóg rozdawał rozum o wielu zapomniał, a wielu ludziom nie dostarczył ponadto instrukcji do obsługi rozumu, czego niestety doświadczamy  obecnie.

 Nadejdą jeszcze normalne czasy . Przyjdzie czas rozliczeń i podsumowań. Pracownicy służby zdrowia z całą pewnością zasłużyli sobie już teraz na szacunek. Warto o tym fakcie pamiętać w tych trudnych czasach.

                                                                               Janusz Spiegel

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o